RSS
niedziela, 23 kwietnia 2017
zzzzzzzzzzzzzz...um

Lawka nieobecnych

Miejsce w którym nie usiedliśmy.

Słowa niewypowiedziane. Oczy w które spoglądał będę.

Bądź.

Bądź proszę. Potrzeba szarpie mi skrzydła.
Patrzył będę na Ciebie i wspierał. Milczał będę i oświetlał Twą ścieżkę.

Tak dobrze że Jesteś.

23:53, garbaty.pegaz
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 10 kwietnia 2017
Paradoksum

Psyche zagryzane obcą samotnością szarpie się pod skorupą.
Zaciskam dłonie na Uździe. Rozsadek patrzy nieruchomo, jednomyślno skupiony by utrzymać Równowagę Jaźni. Jaźń przebiera kopytami. Szkwał smaga, skała moknie.

W łoskocie fal nie ma tego romantyzmu, którego szukasz patrząc na obraz. Dynamika Rzeczywistości bije bezlitośnie i nawet odsunięty na dystans dwuoddechu słyszę, jak trzeszczy Umysł.
Somatyka piecze na granicy sensorium, soczewkowana świadomość rozpływa się na krawędziach Zadania aberracją obcych emocji.

Linieje... Kreacjum odpływa, Rozsadek gubi ostrość spojrzenia i podażą za nim wzrokiem.

Forma tężeje powoli, Psyche spętana okowami Fizyki miota się.
...pisze.

01:46, garbaty.pegaz
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 listopada 2016
Skrzydłość urwiska

To jedna z tych nocy kiedy budzę się stojąc na krawędzi.

Targają mną skrzydła rwące się do lotu, jednak ich pióra...

lekko wzrok wstecz odwracam...

Jest tam... o oczach sarnich... wspomnienie dni minionych... wtuleń, objęć, słów... obecności.

Brak jeszcze nie zapuścił korzeni. Nad głową wciąż krążą Kruki Alternatyw.

Wnętrze wyje za Tobą rozdarciem ...

 

 

Skaczę.

Spadając jednak rozkładam skrzydła.

01:25, garbaty.pegaz
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 03 października 2016
Skrzydłość

Zaglądam do szafy, drzwi skrzypią. Kurz na lotkach gdy gładzę pióra wsuwa się pod paznokcie aksamitnym pocałunkiem. W szafie jest cicho, spokojnie, czuć już jesień. Na półce Klepsydra Chwil Ostatnich czeka na Obrót. 

 

Czas stoi opierając się nieco leniwie o futrynę.

 

Patrzy.

03:38, garbaty.pegaz
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 września 2016
tranzycja

Te dwa dni to byly dni kiedy dzielilismy moje szalenstwo.
Plynelismy razem kutrem. Doplynelismy do Portu.

Nostalgia zalewa mnie oknem.

Zalewam sie ginem z martini, tonik skonczyl sie dwie szklanki temu.

 

 

00:03, garbaty.pegaz
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 lutego 2015
Wdech

Zanurzylem sie w nurcie codziennosci. Dalem sie rozpuscic do cna niemal.

Pasja wytrawia zwoje, skrzydla rozpiete I ciagle to uczucie ze mozna, ze trzeba je szerzej...

 

Zbyt glosnymi cichymi wieczorami zawijam sie w sobie stzrepujac mysli na imaginarnych bytach.

19:41, garbaty.pegaz
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 21 lipca 2014
Drugie kwitnienie lip

Ta Noc podgryza mą Psyche.

Lipa łapie I zwodzi zapachem Kochanki. Leżę pod Nią, wdycham Ją, pochłaniam, napełniamy się sobą.

Czas kiedy noc całą spoglądać chcę w gwiazdy, wdychać zapach, czuć trawę pod plecami...

Poskromione Marzenie niesie w dal, Inne trzeszcząc pada na przednie kopytach...

 

Lato.

01:56, garbaty.pegaz
Link Dodaj komentarz »
sobota, 21 czerwca 2014
Najdluzszy dzien

przywitam w drodze. Szumi jeszcze, noc Gwardi Starej, Plásów Podlotków, okno jednak pokazuje kontur dachu. Dzien Najdluzszy. Bez Ciebie.

 

Tez Pieknie.

04:28, garbaty.pegaz
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 kwietnia 2014
...

Stoi w drzwiach. No tak, Marzenie.

Kurcze w cholere Rzeczy, Imperatywow, Dystrybucyjj czeka z wytrzeszczem w Slepiach, pustka na pograniczu odb...

Terminy..rafy...glacje...

a tu qrdeszzz... Marzenie

szlag

 

teraz...

 

..cholera...Marzenie psze-Kochane...tak na ciebie czekam

I tesknie przeskurczybycznie..

tak sziurrr...

 

cholera... pociagnij mi z baranka.... 

 

 

01:09, garbaty.pegaz
Link Dodaj komentarz »
... poskramianie marzen ...

Dosiadam, ... walcze z grawitacja. Czas wyje Forma. Cialo napomina o Czasie...ogrzewam oddechem... byle nie

 ZAMARZLO

 Marzenie spoglada ...ja dysze, potem...slpukuje oczy, ..., psyche

Cialo peta Czas: nie, nie zrozumiesz, tego sie nie ROZUMIE. To sie czuje w jednej chwili, a wszystko inne jest juz potem tylko szumem opon z odleglej autostrady. 

Przysiadam na poboczu

...klade dlon na ozieblym asfalcie.

czuje szumne tetno...

ZAMARZLO.

...

Sa chwile kiedy chce polozyc sie na trawie, poczyc jej zapach... zasnac,zgasnac.

Marzenie spoglada Okiem Czarnem.

 

01:00, garbaty.pegaz
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 28